Minicat to świetny początek
przygody żeglarskiej. Łatwość obsługi i bezpośredni kontakt z wodą i wiatrem. Transport ! – można sprzęt spakować nawet do małego samochodu. Niewielkie minusiki to pozycja siedząca, trochę wymuszona i własności pływalne – mały opór poprzeczny względem wody – symboliczne miecze pod pływakami i w związku z tym trudność z halsowaniem. Dotyczy to Guppy-iego i pewnie wynikało również ze słabego wiatru, który mogłem wykorzystać. Pewnie dla większych Minicatów problem jest dużo mniejszy. Jak dla mnie Guppy to dobry początek dla takiego „zielonego” żeglarza jak ja. Świetna, przyjacielska obsługa Pana Wojtka.
Polecam wszystkim. Paweł

