Podróż wakacyjna i Minicat w małym samochodzie
Po długim okresie przebywania w domu marzę o tym żeby wyrwać się na dłużej z niego kiedy to tylko będzie możliwe. Zapewne wielu z Was myśli o podobnym działaniu. W tym roku ku zaskoczeniu wszystkich znajomych – jedziemy tam chyba 12 raz – nasze plany obierają kierunek do Chorwacji. Do dyspozycji mamy dwa auta 15 letniego kombi, którym przewiozę wszystko, ale chyba tylko na krótki dystans i w porównaniu do weterana całkiem nowy, za to mały Renault Clio IV. Dylemat przed jakim stanąłem to czy da się przewieźć Minicat w małym samochodzie bez konieczności zakupu dodatkowego bagażnika. Ponieważ podróż długa, a rejon żeglarsko zacny koniecznie musiałem sprawdzić czy to się uda.
Wybór jachtu i samochodu
Torba z Minicat ma 185 cm na 30 cm i 30 cm, ale najdłuższy element od Guppy jest około 10 cm krótszy niż przy Instinct lub Evoque. Na dodatek Guppy zajmuje jedną torbę, nie dwie jak w przypadku większych jachtów. Mimo, że na oko nie ma na to miejsca postanowiłem spróbować spakować najmniejszy z Minicatów do najmniejszego samochodu jaki miałem do dyspozycji.
Pierwsza próba
Na pierwszy test poszła standardowa konfiguracja kiedy przewozimy dłuższy przedmiot. Złożyłem węższe tylne krzesło, torba wsunięta przez bagażnik równolegle do samochodu. Rezultat był do przewidzenia. Torba znacznie wystaje, a o zamknięciu tylnej klapy można tylko pomarzyć.
Test drugi
Ponieważ będziemy jechać w dwie osoby mam do dyspozycji całą przestrzeń z tyłu. Torba położona płasko na kanapie w poprzek wozu ewidentnie jest za długa. Dlatego test polegał na zdemontowaniu siedzenia tylnej kanapy, ale bez kładzenie oparć. Dzięki temu przestrzeń bagażnika nadal pozostaje odseparowana od przestrzeni pasażerskiej. Torbę włożyłem po skosie, jeden jej róg znalazł się na dole za siedzeniem kierowcy, drugi róg podniosłem do góry z tyłu po prawej stronie. Prawych drzwi nie udało się zamknąć swobodnie, ale też nie musiałem ich dociskać jakoś mocno. Nad torbą pozostała jeszcze wolna przestrzeń. Można by ją ustawić jeszcze bardziej pionowo. Dlatego sądzę, że taka konfiguracja udała by się również w niższym lub w węższym samochodzie. Jacht znalazł się w środku, cały bagażnik pozostał do dyspozycji.
Po zajęciu miejsca za kierownicą przesunąłem fotel kierowcy maksymalnie do tyłu. W tej kombinacji jest trochę za mniej miejsca dla kierowcy. Nie jest źle, ale nie jest też komfortowo. Dodatkowo tracimy też wszystkie tylne miejsca siedzące. Za to na widoczność przez lusterko wsteczne jest niemalże taka sama jak bez jachtu. I to mimo położenia na nim tylnej
kanapy. Test na plus z drobnymi niedogodnościami.
Test Trzeci
Położyłem szerszą część oparcia tylnej kanapy i zdementowałem półeczkę nad bagażnikiem. Przestrzeń pasażerska i bagażnik stały się w ten sposób przestrzenią wspólną. Torba z jachtem powędrowała po skosie od lewego rogu bagażnika do prawego przedniego fotelu pasażera. Torbę udało się ułożyć niemalże na płasko na złożonym oparciu jednak delikatne jej uniesienie okazało się potrzebne. Po odsunięciu do tyłu fotelu pasażera jest więcej miejsca na nogi niż w standardowej 4 osobowej konfiguracji. Na dodatek tylne miejsce za kierowcą jest w pełni funkcjonale. Jedyny minus to brak odseparowania przestrzeni bagażnikowej. Wynik bardzo zadawalający. To więcej niż się spodziewałem.
Podsumowanie możliwości transportu Minicat w małym samochodzie.
Minicat Guppy możemy przewieźć nawet małym samochodem bez dodatkowych inwestycji. Możemy zrobić to na dwa sposoby:
- jeden z odseparowanym bagażnikiem, kosztem wszystkich siedzących miejsc z tyłu i lekką utratą komfortu jednego z przednich miejsc.
- i drugą która kosztuje nas tyle, że musimy połączyć bagażnik z kabiną pasażerską, a z tyłu pozostanie nam tylko jedno miejsce.
W przypadku problemu mamy też opcję rezerwową. Po rozpakowaniu torby z jachtem, przewiezienie osobno poszczególnych jego elementów powinno sprawić nam jeszcze mniej problemów.
Natomiast przewiezienie Minicat 420 ze względu na dłuższe elementy i ich większą ilość z pewnością by wymagało zastosowania tego rozwiązania. Dodatkowo z pewnością wiązało by się również z dodatkową utratą komfortu i koniecznością przesunięcia przedniego fotela pasażera lub kierowcy.
Pozostałe nasze posty dotyczące transportu
oraz informacje od Polskiego przedstawiciela Minicat w tym zakresie.

