Kanał Żerański

Kilka jesiennych i zimowych miesięcy pozbawiło mnie kontaktu z wodą. Dopiero poranne słońce, które pojawiło się w wolny dzień pozwoliło na pierwsze pływanie. Do bagażnika zapakowałem najnowszy nabytek, dwuosobowy kajak Tomahawk AIR-K 440 i razem z Córką udaliśmy się nad Kanał Żerański. Akwen wybraliśmy nieprzypadkowo. Ponieważ nigdy nie pływałem na dmuchanym kajaku, nie byłem pewien jak sprzęt się zachowa na otwartej wodzie. Dzisiaj trochę wiało, a na pierwszym wiosennym pływaniu wolałem nie testować wywrotności kajaka na większych falach. Kanał Żerański jest ze wszystkich stron osłonięty, tylko na niektórych odcinkach trochę falowało. Zazwyczaj nie ma też tutaj ruchu większych jednostek, barek, statków czy motorówek. Spotkaliśmy kilka załóg trenujących kajakarzy czy osoby pływające na SUP. Cisza i spokój. Jedyna wada akwenu to mała liczba miejsc, gdzie można spokojnie zwodować swoją jednostkę oraz wybetonowane brzegi.

Kanał Żerański

Kilka jesiennych i zimowych miesięcy pozbawiło mnie kontaktu z wodą. Dopiero poranne słońce, które pojawiło się w wolny dzień pozwoliło na pierwsze pływanie. Do bagażnika zapakowałem najnowszy nabytek, dwuosobowy kajak Tomahawk AIR-K 440 i razem z Córką udaliśmy się nad Kanał Żerański. Akwen wybraliśmy nieprzypadkowo. Ponieważ nigdy nie pływałem na dmuchanym kajaku, nie byłem pewien jak sprzęt się zachowa na otwartej wodzie. Dzisiaj trochę wiało, a na pierwszym wiosennym pływaniu wolałem nie testować wywrotności kajaka na większych falach. Kanał Żerański jest ze wszystkich stron osłonięty, tylko na niektórych odcinkach trochę falowało. Zazwyczaj nie ma też tutaj ruchu większych jednostek, barek, statków czy motorówek. Spotkaliśmy kilka załóg trenujących kajakarzy czy osoby pływające na SUP. Cisza i spokój. Jedyna wada akwenu to mała liczba miejsc, gdzie można spokojnie zwodować swoją jednostkę oraz wybetonowane brzegi.

Montaż kajaka

Złożenie kajaka razem z pompowaniem zajęło nam koło 15 minut. Gdy tylko trochę ciepłych ubrań i prowiantu trafiło na dziób, gdzie jest sporo miejsca ruszyliśmy w drogę. Po dwugodzinnym rejsie mogę potwierdzić informacje, że kajak Tomahawk jest to bardzo zwinna i szybka jednostka. Bez problemu wykonuje się na niej skręty, doskonale przyśpiesza, nawet gdy wiosłuje tylko jedna osoba. Kompletnie nie odczuwa się tego, że kajak jest dmuchany. Miło, że nawet dość silny porywisty wiatr z przodu i z boku, nie robił na jednostce większego wrażenie.

Stabilność

Dokładne testy stabilności zrobię gdy woda nieco się nagrzeje. Na razie wykonałem tylko kilka podstawowych sprawdzeń takich jak przemieszczenie się po kajaku, przejście z pozycji siedzącej do przyklęku charakterystycznego dla pływania kanadyjkami, czy założenie spodni od sztormiaka. Obyło się bez większych emocji, przechyłów, czy poczucia niebezpieczeństwa. Oczywiście trochę chybotało, ale to przecież kajak, a nie lotniskowiec.
2 godziny na wodzie, pokonany dystans około 10 km , wspaniałe towarzystwo Zofii, to fantastyczny początek wodnego sezonu 2021.

Nie mogę się już doczekać nieco cieplejszych dni i wypróbowania kolejnych nowości, katamaranów Guppy i 420 Evoque

Pod tym linkiem możecie znaleźć dość ciekawy opis wspomagający kajakarzy pływających po Kanale Zegrzyńskim.

  • Post category:Żeglarstwo
  • Post last modified:31 stycznia 2025