Zalew Sulejowski
Obok Zalewu Zegrzyńskiego, Zalew Sulejowski to kolejny akwen niedaleko Warszawy, Łodzi innych miast centralnej Polski. W porównaniu do Zalewu Zegrzyńskiego ma szereg zalet. Jest szerzy, dłuższy i nie ma utrudniających żeglarstwo mostów. Wzdłuż całej linii brzegowej zamiast ośrodków wypoczynkowych i grobli ciągną się lasy. Jest też masa miejsc gdzie można dobić na biwak czy kamping oraz kilka portów jachtowych z prawdziwego zdarzenia. Każdy znajdzie dla siebie odpowiednie miejsce.
Rejs
Rejs rozpocząłem na plaży w Tresta, gdzie dojeżdża się drogą szutrową poprzez leśne tereny niemalże nad samą wodę. Przy słonecznej wrześniowej pogodzie halsując dopłynąłem w pobliże wyspy Gibonowej. Uwaga, płynąć wzdłuż wyspy należy uważać na mielizny i płycizny. Postój wypadł w „korsarzu” – wiosce Żeglarskiej Zarzęcin, gdzie można nieco odetchnąć i posilić się w pustawym, ale otwartym o tej porze roku barze kempingowym.
Po przerwie miałem okazję popływać na Minicat dłuższymi baksztagami, które nie wymagały zbyt dużej aktywności. Przy słonecznym i ciepłym dniu, było to bardzo miłym relaksem. Na koniec dotarłem do zapory na Pilicy w Smardzewicach, która utworzyła ten akwen. Po przyjrzeniu się zaporze i kilku innym budowlom wodnej inżynierii musiałem zawrócić ponownie na ostrzejsze kursy. W tym miejscu rozdmuchało się na dobre i katamaran zaczął pływać z fajnymi prędkościami, podnosząc od czasu do czasu nawietrzny pływak. W Smardzewicach mijałem chyba największy na akwenie port jachtowy, do którego „uciekało” kilka jednostek. Moje popisy prędkościowe miały więc widownię, która z zainteresowaniem obserwowała nietypową żaglówkę pływającą na „jednym kole”.
W ciągu rejsu używałem aplikacji żegluj, która miała zasięg cały czas, co nie jest standardem na Zegrzu. Przepłynąłem 37 km w pięć godzin przy wietrze przeważnie 3Bf. Jak ostro pływa MiniCat 420 możecie ocenić sami na załączonych zdjęciach. Aplikacja ma jedynie kłopot z określaniem czasu postoju, do którego nie zaliczyła mi godzinnej przerwy w barze. Dlatego przed postojem warto do niej zajrzeć i zatrzymać rejestrację, a później pamiętać o ponownym uruchomieniu.
Podsumowanie
Wypad był bardzo przyjemny, a akwen do żeglugi jest świetny. Gorzej z kąpielą ze względu na dużą ilość zielonych glonów czasem przypominających wylaną do wody farbę.
Zalew Sulejowski – Dodatkowe informacje
Dodatkowe informacje o zalewie znajdziecie pod linkami:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jezioro_Sulejowskie
Minicat 420 Instinct
Jeśli chcesz wiedzieć więcej o sprzęcie, na którym odbył się rejs, zerknij tutaj

