Rok później, ale w końcu Minicat w pełnym składzie
Pandemia zmieniła plany wielu firm. Trudne decyzje nie ominęły również Tatamaran. W zeszłym roku musiałem wstawić komunikat o braku w ofercie sezonu 2020 Minicat Guppy i Minicat Evoque. Mam nadzieję, że już nic nowego nie zmusi mnie takich działań. Spodziewana dostawa dotarła, ale czy to znaczy , że Minicat w pełnym składzie już u nas zagościł? Mimo niepewności z radością informuję, że zarówno Guppy jak i 420 Evoque od zeszłego tygodnia są już u nas. Żeby nie było za słodko pogoda nie pozwala na przetestowanie, ani nawet rozłożenie sprzętu. Mimo to przejrzeliśmy zawartość toreb od Minicat i podzielę się pierwszymi wrażeniami.
Guppy
Torba z najmniejszym przedstawicielem Minicat jest niewiele, ale jednak mniejsza niż te, w które zapakowane są 420-stki. Jest mała nadzieja, że jacht uda się spakować do kompaktowego Clio. Po szybkim przejrzeniu zawartości torby już wiem , że jacht posiada naprawę małą ilość elementów. Wydaje się, że jego złożenie naprawdę może zająć niewiele więcej niż 15 minut. W odróżnieniu od spokojnych 420 fascynujący jest seledynowy kolor żagla. Aż ma się ochotę poszaleć. Spakowana całość jest prosta i po prostu piękna i mam nadzieję tak będzie również na wodzie.
Evoque
Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy po przeglądzie zawartości pakunków z Evoque to Technologia. Wyposażenie Evoque jest bogatsze niż Instinct i spodziewałem się albo większej ilości pakunków albo ich większej wagi. Tymczasem torby tak jak w przypadku Instinct są tylko dwie i ważą mniej więcej tyle samo. Zazwyczaj mówi się, że coś ileś waży. Ale w przypadku bomu do Evogue można zadać raczej pytanie ile to nie waży. Naprawdę trudno uwierzyć, że carbonowa długa rura może być tak lekka. Jeszcze większe zaskoczenie sprawił mi genaker. Żagiel zdecydowanie różni się strukturą od Grota i Foka. Jest tak cienki i lekki jak gąbczaste folie , w które zazwyczaj zapakowana jest jakaś elektronika. Jestem ogromnie ciekaw jak tak cienkie ożaglowanie będzie sprawdzać się w praktyce. Do tego trapezy, długi i wąski wór na ten cienki, dodatkowy żagiel. Mnóstwo nowości.
Z niecierpliwością czekam na najmniejsze promienie słońca, żeby chociaż w ogrodzie złożyć nowe jachty. Jeszcze lepiej, gdyby tegoroczna wiosna stała się bardziej wiosenna i mógłbym nowe jednostki wypróbować w praktyce. Ale czy mogę już powiedzieć, że Minicat w pełnym składzie jest już na pokładzie? Nie jestem na 100% pewny. Wydaje się, że mam jachty dla każdego , ale producent ma w ofercie jeszcze kilka ciekawych jednostek, którym przyjrzę się w przyszłym roku.

